Alimenty

kancelaria adwokacka warszawa dr Iwona Zielinko
 





 

JAK POLACY NIE PŁACĄ ALIMENTÓW

Pracują na czarno, przepisują majątek na rodzinę – Polacy masowo nie płacą alimentów. Szacuje się, że aż milion dzieci jest w ten sposób poszkodowanych, a zaległości sięgają ponad 11 mld zł. Szansą dla nich są nowe przepisy, które niebawem wejdą w życie.

Ostatnio najbardziej znanym alimenciarzem jest lider KOD Mateusz Kijowski, który zalega ponad 220 tys. zł. W tym gronie nie brakuje także innych osób z pierwszych stron gazet – piosenkarzy, modelek, celebrytów, polityków, a nawet kabareciarzy. W sumie zaległości ma ponad 318 tys. Polaków. Skąd tak wielka skala tego zjawiska? Przede wszystkim dlatego, że nie ma skutecznego instrumentu, aby ich do tego zmusić.

Komornicy wobec alimenciarzy bezsilni

Dłużnicy alimentacyjni to istni iluzjoniści. Ich majątek znika błyskawicznie, a wszystko, z czego korzystają, okazuje się „pożyczone”. – Majątek przepisywany jest na rodziców lub nową rodzinę. A zdarza się, że dłużnik jeździ nowym samochodem, który formalnie nie jest jego, a np. użyczony. Czasem kupują samochody i specjalnie ich nie przerejestrowują – mówi Monika Janus, rzecznik Krajowej Rady Komorniczej.

Jak zapobiegać takim wykrętom? Komornicy mogą m.in. zajmować majątek we władaniu dłużnika, a niekoniecznie będący w jego posiadaniu. Tak było m.in. w słynnej, bulwersującej sprawie, gdzie komornik zajął na Mazowszu traktor sąsiada dłużnika. Broniła go nawet Izba Komornicza, wyjaśniając, że taka sytuacja jest możliwa, jeżeli dłużnik użytkuje daną rzecz. W tamtej sprawie jednak się to nie potwierdziło.

W przypadku przepisania lub sprzedaży majątku można żądać unieważnienia transakcji dokonanych w ciągu ostatnich 5 lat. Trzeba jednak zgłosić się z tym do sądu z tzw. skargą pauliańską. Musi ona spełniać trzy warunki: dłużnik dokonał transakcji z pokrzywdzeniem wierzycieli, osoba trzecia w wyniku transakcji uzyskała korzyść majątkową, a dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli.

W przypadku dłużników alimentacyjnych kluczowe pozostają jednak dochody, które potrafią rozpływać się równie spektakularnie. Teoretycznie komornik może zająć do 60 proc. wynagrodzenia za pracę i do 50 proc. w przypadku innych dochodów. Dłużnicy mają jednak kilka chwytów w zanadrzu. Jedną z nich jest rezygnacja z oficjalnego zatrudnienia i zarabianie na czarno. – Miałam kiedyś do czynienia z inżynierem budownictwa, który utrzymywał, że nie zarabia. Gdy się go spotkało na budowie, twierdził, że wpadł tam jedynie na chwilową wizytę. Kiwał, jak mógł, choć zarabiał niemałe pieniądze i stać go było na płacenie alimentów – mówi Janus.

Nierzadko zdarza się, że dłużnik redukuje swoją umowę z pracodawcą np. do połowy etatu lub do minimalnego wynagrodzenia, a resztę pieniędzy dostaje pod stołem. W innych wypadkach wystawia się umowy zlecenia czy o dzieło na osoby z rodziny. – Kobiety nie mają takiego obowiązku, aby szukać i sprawdzać, gdzie ojcowie ich dzieci pracują. Czasami jednak bywają zdeterminowane i prowadzą swoje śledztwa. Miałam taki przypadek kierowcy miejskiego autobusu, który formalnie zredukował swoją umowę do połowy etatu, a jego była żona sprawdzała to regularnie i okazało się, że pracuje 8 godzin. W związku z tym napisała nawet skargę do Państwowej Inspekcji Pracy – mówi Janus.

Trudno się dziwić, że matki robią, co mogą, gdy inne metody zawodzą. Komornicy mogą co prawda występować do ZUS-u z zapytaniem, czy dany dłużnik jest gdzieś zatrudniony, ale mogą to robić raz na pół roku, a w tym czasie może następować sporo zmian. – Wymianę informacji z ZUS-em można by zautomatyzować. Gdybym dostawała informację o nowym zatrudnieniu dłużnika od razu, bez występowania o nią, mogłabym więcej zdziałać – sugeruje Janus.

Od września zeszłego roku komornicy mają inne narzędzie – mogą zajmować konta bankowe za pomocą systemu elektronicznego, co znacznie podniosło skuteczność. Wcześniej wysyłali pismo o zajęciu konta do banku i jednocześnie do dłużnika – w rezultacie często się zdarzało, że dłużnik wyciągał pieniądze, zanim bank zdążył cokolwiek zrobić.

Na razie skuteczność egzekucji jest dramatycznie niska – w 2016 roku wyniosła niewiele ponad 19 proc. – Mamy jedną z najniższych skuteczności w Europie. W Danii ściągalność alimentów wynosi 88 proc., a w Polsce nie sięga 20 proc. Najbardziej zadziwiające jednak w tym wszystkim jest to, że to rodzina chroni alimenciarzy przed konsekwencjami – mówi Monika Janus.

Prokuratura rozwiąże problem?

Teoretycznie bat na alimenciarzy od dawna jest w Kodeksie karnym. Art. 209 stanowi, że „kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. W praktyce to jednak nie działa. Z powodu zbyt ogólnego sformułowania sądy nie orzekają takich kar, a dłużnicy wykpiwają się, przesyłając co jakiś czas niewielkie kwoty rzędu 20-50 zł, twierdząc, że „na tyle ich stać”.

Wkrótce jednak te przepisy się zmienią. Prezydent 6 maja podpisał nowelizację, stworzoną pod kierownictwem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, aby karać nie „uporczywie uchylających się”, ale tam gdzie zadłużenie przekracza wysokość trzech świadczeń okresowych. Zmiany wejdą w życie w ciągu dwóch tygodni od ich ogłoszenia.

Czy strach przed więzieniem zwiększy ściągalność alimentów? Może w tym pomóc inny przepis z nowelizacji, który przewiduje, że dłużnicy alimentacyjni będą mogli uniknąć kary pod warunkiem, że w ciągu 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uzupełnią zaległości. Zresztą kara nie musi polegać na więzieniu – może to być dozór elektroniczny. Płacenia będzie można jednak także uniknąć, gdy ktoś znalazł się w biedzie, np. w wyniku bezrobocia. Jak zaznacza Ministerstwo Sprawiedliwości: „nowe przepisy obejmą przy tym tylko te sytuacje, które będą miały miejsce już po wejściu w życie ustawy”.

240_F_83834346_py2HFn79crcXZAIVMZeWgjHW5bLbp6xU

Fundusz Alimentacyjny nie zawsze pomoże

Jedną z osób, które czekają na lepsze narzędzia do ściągania alimentów, jest Agata z Płocka, matka trzech chłopców. – Kwotę alimentów ustaliliśmy wspólnie z byłym mężem, a sąd w wyroku o rozwodzie ją potwierdził. Niestety od początku był problem z płaceniem, a mój były mąż, który wtedy prowadził działalność gospodarczą, twierdził, że słabo mu się wiedzie. Pieniądze przychodziły nieregularnie, więc już pół roku po rozwodzie byłam zmuszona zwrócić się do komornika – wspomina.

Później były mąż ukrywał dochody, pracując na czarno, a komornikowi udawało się coś ściągnąć od czasu do czasu. – Gdy jednak przez dłuższy czas nic nie wpływało, mój były mąż w końcu wysyłał nam 50 zł, abyśmy nie mogli zgłosić go do prokuratury, jako uporczywie niepłacącego – opowiada.

W przypadku bezskuteczności ściągania alimentów komornik wystawia rodzicowi odpowiednie zaświadczenie i ten może zwrócić się o pomoc do państwowego Funduszu Alimentacyjnego. Ten wypłaca świadczenia w wysokości alimentów, ale nie wyższe niż 500 zł, biorąc na siebie ściąganie pieniędzy z dłużników. O ile wnioskodawca nie przekracza limitu – 725 zł dochodu na osobę w rodzinie.

– Chciałam skorzystać z pomocy Funduszu Alimentacyjnego, ale przekroczyliśmy próg dochodowy o 5 zł – mówi Agata z Płocka. A ten nie był zmieniany od 2007 roku, gdy uchwalono ustawę. Apele o podwyższenie progu ze strony wielu środowisk jak na razie nie znajdują jednak zrozumienia w rządzie. W rezultacie samotna matka z dzieckiem zarabiająca płacę minimalną nie spełnia już kryteriów. Wydatki z funduszu wynoszą co roku ok. 1,5 miliarda złotych, a z tych pieniędzy udaje się odzyskać zaledwie 13-14 proc. Resztę strat bierze na siebie państwo.

Jak do tej pory bohaterce naszego tekstu najbardziej pomogło otwarcie rynków pracy w UE. Niestety na krótko. – Dwa lata temu wydawało się, że sytuacja się unormuje. Mój były mąż zaczął pracę za granicą i tam jego dochody wyśledził komornik. Wtedy skontaktował się ze mną pełnomocnik mojego byłego męża i poprosił, abym zrezygnowała z usług komornika, bo to bardzo duże koszty. Zgodziłam się, pod warunkiem że przez kolejne trzy miesiące będzie płacił regularnie. Nie udało mu się – opowiada. – Obecnie, po 10 latach, jego dług to ok. 80 tys. zł i, poza krótkimi okresami, systematycznie przez ten czas rósł – mówi Agata.

Gdy rodzice domagają się alimentów od dzieci

Niezależnie od tego, czy rodzic był dobry, zajmował się czy nie zajmował dziećmi, czy płacił alimenty na czas, na starość, gdy znajdzie się w niedostatku, może pozwać własne dzieci o… alimenty. A zdarza się, że sędziowie, mimo poważnych niedoskonałości rodziców, takie świadczenia orzekają. Ratunkiem w tej sytuacji może być wcześniejsze pozbawienie praw rodzicielskich takiego rodzica. Nie daje to pełnej gwarancji, ale znacznie zmniejsza szanse, że będzie mógł wyegzekwować od swoich dzieci pieniądze. Co ważne, nie zwalnia to go z obowiązku płacenia alimentów na dzieci.

– Mnie się udało w przypadku dwóch synów pozbawić byłego męża praw rodzicielskich. Najstarszy syn był już niestety dorosły i takiej możliwości nie było – mówi Agata z Płocka.

Jak widać, prawo chroni przede wszystkim niewywiązujących się z obowiązków rodziców. Czy nowe przepisy to zmienią? Oby.

Marek Muszyński

Źródło: http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/alimenty-czy-zmiany-ziobry-w-kodeksie-karnym-zmusza-do-placenia/f19r0m


CZYM SĄ ALIMENTY NA RZECZ DZIECKA ?

Alimenty są regularnymi, obligatoryjnymi świadczeniami na rzecz osób fizycznych, do których zobowiązywane są inne osoby fizyczne. Wbrew pozorom – nie służą wzbogaceniu się czy spełnianiu zachcianek, lecz mają za zadanie zapewnić minimum egzystencji, niezbędne środki utrzymania i to nie tylko w formie pieniężnej osobom, które znalazły się w niedostatku.

Najczęściej obowiązek alimentacyjny dotyczy rodziców względem małoletnich dzieci, które nie są w stanie utrzymać się samodzielnie. Można go spełnić w formie pieniężnej (łożenie co miesiąc konkretnej kwoty na utrzymanie dziecka, zakup odzieży, wyżywienia) oraz poprzez osobiste starania o utrzymanie i wychowanie dziecka (staranie o zdrowie dziecka, zadbanie o zdobycie przez dziecko wykształcenia). Często zdarza się jednak, że ojciec dziecka nie interesuje się jego losem i nie chce łożyć na jego utrzymanie. Co w takiej sytuacji może i powinna zrobić matka dziecka? Jeśli ojciec dziecka nie wywiązuje się ze swojego obowiązku alimentacyjnego względem dziecka dobrowolnie, można ich dochodzić przed sądem rodzinnym właściwym dla miejsca zamieszkania dziecka. Pozew może złożyć dziecko lub działająca w jego imieniu matka, będąca przedstawicielem ustawowym oraz prokurator.

Istotny jest fakt, że strona dochodząca roszczeń alimentacyjnych jest zwolniona z uiszczenia kosztów sądowych. W pozwie należy określić m. in.:

• wysokość miesięcznych alimentów, o jakie wnosimy (określona kwota pieniężna) – można wskazać dowolną wartość, jednak należy pamiętać, że powinna ona zależeć od usprawiedliwionych potrzeb dziecka i zdolności majątkowych i zarobkowych ojca dziecka. Musi być zatem realna i wyważona;
• wydatki ponoszone na dziecko w stosunku miesięcznym – np. koszty wyżywienia, odzieży, leczenia, czesne za szkołę, wynagrodzenie opiekunki; • okres, od którego wnosimy o zasądzenie alimentów – może być to okres zgłoszenia żądania lub obejmować okres poprzedzający to zgłoszenie.

Co jest istotne – kwota alimentów ustalona przez Sąd może ulec zmianie w razie zmiany stosunków. Można żądać zarówno podwyższenia alimentów (np. gdy wzrosną koszty utrzymania dziecka) lub żądać ich zmniejszenia (np. jeśli ojciec dziecka wykaże, że jego możliwości zarobkowe i majątkowe zmniejszyły się na skutek utraty pracy).

Adwokat dr Iwona Zielinko


W JAKIEJ WYSOKOŚCI ALIMENTY NA DZIECKO MOŻNA SIĘ DOMAGAĆ ?

Jak określić wysokość alimentów na rzecz małoletniego dziecka? Czym należy się kierować? Na wstępie należy wskazać, iż nie ma określonego wzoru, który umożliwia obliczenie wysokości alimentów, każda kwota jest obliczana przez Sąd indywidualnie. Należy brać pod uwagę wiek dziecka i przede wszystkim jego usprawiedliwione potrzeby, a także możliwości zarobkowe i majątkowe osób zobowiązanych do ich wypłacania. W pozwie należy określić m. in.:

• wysokość miesięcznych alimentów, o jakie wnosimy (określona kwota pieniężna) – można wskazać dowolną wartość, jednak należy pamiętać, że powinna ona zależeć od usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz zdolności majątkowych i zarobkowych ojca dziecka. Musi być zatem realna i wyważona;
• wydatki ponoszone na dziecko w stosunku miesięcznym – np. koszty wyżywienia, odzieży, leczenia, czesne za szkołę, wynagrodzenie opiekunki; • okres, od którego wnosimy o zasądzenie alimentów – może być to okres zgłoszenia żądania lub obejmować okres poprzedzający to zgłoszenie.

Istotny jest fakt, iż dziecko ma prawo do równej stopy życiowej z rodzicami, co oznacza, że niższe zarobki rodzica nie mogą zwolnić go z wypłacania alimentów, gdyż możliwości zarobkowe obejmują nie tylko uzyskiwaną pensję, ale również wszelkiego rodzaju premie i dodatkowe dochody. Zdarzają się bowiem sytuacje, że rodzice uzyskujący identyczną pensję z tytułu wykonywanej pracy zostaną obciążone przez Sąd innym obowiązkiem alimentacyjnym.

Kwota alimentów może ulec zmianie, trzeba w takiej sytuacji wykazać przed Sądem, że wcześniej ustalona kwota alimentów nie jest już adekwatna do potrzeb dziecka i można żądać jej zmniejszenia lub powiększenia.

Adwokat dr Iwona Zielinko


CZY PRZY ROZWODZIE MAŁŻONEK MOŻE DOMAGAĆ SIĘ OD DRUGIEGO MAŁŻONKA ALIMENTÓW NA SIEBIE ?

7

W sprawach o rozwód Sąd orzeka, czy i który z małżonków ponosi winę za rozpad pożycia. Małżeństwo może być bowiem rozwiązane na następujące sposoby, z którymi wiążą się różne konsekwencje prawne w zakresie obowiązku alimentacyjnego między małżonkami:

• bez orzekania o winie – w tej sytuacji każdy z małżonków, który znajdzie się w niedostatku może domagać się alimentów od drugiego małżonka w ciągu 5 lat po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego (w wyjątkowych sytuacjach Sąd może wydłużyć ten okres).

Jednak współmałżonek, od którego domagamy się pomocy, musi mieć możliwości zarobkowe i majątkowe, by tej pomocy udzielić.
• z wyłącznej winy jednego z małżonków – w takiej sytuacji małżonek niewinny może domagać się od winnego małżonka alimentów do końca życia, przy czym nie musi znajdować się w niedostatku. Wystarczy, że udowodni, że w wyniku rozwodu nastąpiło istotne pogorszenie jego sytuacji materialnej. Złamałeś przysięgę – płać odszkodowanie – może pomyśleć zdradzona żona, której mąż znalazł sobie młodszą partnerkę.
• z winy obydwojga małżonków. – w takiej sytuacji każdy z małżonków, który znajdzie się w niedostatku, może domagać się alimentów od drugiego małżonka do końca życia.

Istotny jest fakt, iż alimentów nie można się jednak domagać po zawarciu nowego związku małżeńskiego.

Adwokat dr Iwona Zielinko


CZY MOŻNA DOMAGAĆ SIĘ ALIMENTÓW NA DZIECKO OD HOLENDRA PRZED POLSKIM SĄDEM ?

Coraz więcej młodych Polaków wyjeżdża za granicę do Holandii w poszukiwaniu lepszego życia i wynagrodzenia, umożliwiającego godne warunki bytowe. Część kobiet i mężczyzn po pewnym czasie wraca do ojczyzny, a część z nich osiada tam na stałe, poznaje nowych partnerów, często obcokrajowców, zakładają rodziny, pojawiają się dzieci. Jednak szara rzeczywistość czasem bywa brutalna i ów para decyduje się na rozstanie, a kobieta wraz z dzieckiem wraca do ojczystego kraju. Często bywają sytuacje, że ojciec dziecka z uwagi na dużą odległość nie interesuje się jego losem i nie chce łożyć na jego utrzymanie.

Czy kobieta w takiej sytuacji ma prawo domagać się alimentów na dziecko od Holendra przed polskim Sądem? Odpowiedź brzmi tak, bowiem roszczenia alimentacyjne podlegają prawu ojczystemu osoby uprawnionej do alimentacji – czyli dziecka. Z uwagi na fakt, iż są to roszczenia majątkowe, łącznikiem decydującym o jurysdykcji jest miejsce wykonywania zobowiązania, czyli miejsce zamieszkania dziecka, w tym wypadku Polska.

Zatem matka dziecka powinna w takiej sytuacji złożyć pozew o zasądzenie alimentów przed polskim Sądem rejonowym (sąd rodzinny właściwy dla miejsca zamieszkania dziecka). Należy wskazać dokładny adres i narodowość dłuż- nika alimentacyjnego i załączyć zupełny odpis aktu urodzenia dziecka oraz wszelkie dokumenty potwierdzające wydatki ponoszone na jego utrzymanie i wychowanie, np. wynagrodzenie opiekunki, koszt wyżywienia, odzieży, leczenia itp.

Sąd może zwrócić się do innego sądu lub organu państwa obcego o udzielenie pomocy prawnej, jeżeli osoba mająca być przesłuchana lub odbiorca pozwu nie jest obywatelem polskim lub trzeba przeprowadzić inną czynność postępowania. Ojciec dziecka zamieszkały w Holandii – jeśli nie ustanowił pełnomocnika do prowadzenia sprawy zamieszkałego w Polsce – jest zobowiązany wskazać pełnomocnika do doręczeń w Polsce. Jeśli tego nie uczyni, przeznaczone dla niego pisma pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia, o czym należy go pouczyć przy pierwszym doręczeniu.

Adwokat dr Iwona Zielinko


CZY RODZIC MOŻE DOMAGAĆ SIĘ ALIMENTÓW OD DZIECKA ?

Niskie renty i emerytury, kosztowne lekarstwa niejednokrotnie spędzają osobom starszym sen z powiem. Smutna polska szara rzeczywistość. Jednak w trudnej sytuacji materialnej zazwyczaj wspierają ich dzieci, oferując pomoc i dostarczając niezbędne środki materialne i niematerialne. Jednak nie każda osoba może na takie wsparcie liczyć. Co wtedy? Czy rodzic może domagać się alimentów od dziecka? Odpowiedź brzmi tak!

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, obowiązek alimentacyjny obciąża rodziców względem dzieci, ale nakłada również zobowiązania na dzieci w stosunku do rodziców. Kiedy rodzic może ubiegać się o zasądzenie alimentów od swojego dziecka i jakie warunki muszą zostać spełnione?

Przede wszystkim po stronie rodzica musi zaistnieć stan niedostatku, oznaczający, że nie jest w stanie zaspokoić swoich uzasadnionych potrzeb, a peł- noletnie dziecko musi mieć możliwości zarobkowo – finansowe, aby spełnić obowiązek alimentacyjny. Jednak chcąc uzyskać alimenty, rodzic musi się najpierw zgłosić do współmałżonka, a gdy ten nie jest w stanie się wywiązać z obowiązku alimentacyjnego możemy sądownie ubiegać się o alimenty od swoich dzieci.

Obowiązek alimentacyjny może być również wykonywany poprzez dostarczanie m.in. żywności, odzieży, lekarstw i innych środków pomocy materialnej, zamiast świadczeń pieniężnych.

Adwokat dr Iwona Zielinko


CZY OJCIEC, KTÓRY NIE PŁACIŁ ALIMENTÓW NA DZIECKO, MOŻE DOMAGAĆ SIĘ OD TEGO DZIECKA ALIMENTÓW ?

1

Co do zasady rodzic, który znajduje się w niedostatku, czyli nie jest w stanie zaspokoić swoich usprawiedliwionych, podstawowych potrzeb może żądać alimentów od pełnoletniego dziecka, jeśli nie może ich uzyskać od swojego małżonka. Jednak dziecko musi mieć możliwości zarobkowe i majątkowe, by móc płacić nałożone na niego alimenty. Co jest istotne – obowiązek alimentacyjny nie powstanie wobec osoby, która z własnej winy znalazła się w niedostatku, czyli celowo nie podejmuje zatrudnienia, mimo braku przeciwwskazań do podjęcia pracy, jest uzależniona od alkoholu i uchyla się od leczenia, nie ubiega się o świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, mimo zaistnienia przesłanek do ich przyznania, nie wywiązuje się z własnego obowiązku alimentacyjnego.

Niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, że ojciec dziecka przez całe życie nie interesował się jego losem, nie łożył na jego utrzymanie, unikał zatrudnienia, by uchylać się od obowiązku alimentacyjnego na rzecz swojego dziecka. Czy taki wyrodny ojciec może po osiągnięciu przez dziecko pełnoletniości domagać się zasądzenia na jego rzecz alimentów? Może…. jednak w takim przypadku dziecko powinno powołać się na przepisy prawa cywilnego, dotyczące naruszenia prawa podmiotowego, wskazując, że roszczenie ojca o alimenty stanowi nadużycie przysługującego mu uprawnienia. Domaganie się alimentów przez ojca, który nigdy nie uczestniczył w wychowaniu dziecka i nie łożył na jego utrzymanie jest bowiem sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i może w konsekwencji spowodować oddalenie powództwa przez Sąd. Wykazanie tej kwestii jest skomplikowane, dlatego warto skorzystać z pomocy doświadczonego adwokata, który w sposób właściwy dobierze argumenty i przekona do nich Sąd.

Adwokat dr Iwona Zielinko

Powrót do poprzedniej strony
Powrót do strony głównej