Temida łaskawsza dla radców prawnych, niż dla adwokatów, dr adw. Iwona Zielinko

Od 1 lipca 2015 r. radcowie prawni mogą świadczyć obronę w sprawach karnych, a jeśli jej nie świadczą mogą być zatrudnieni na umowę o pracę. Takie rozwiązanie nie szkodzi ani niezależności radcy prawnego ani tajemnicy zawodowej. Adwokaci – bez względu na to czy występują w roli obrońcy w procesach karnych, czy też nie – nie mogą być zatrudniani na umowę o pracę, co też musi budzić kontrowersje.

Umowa o pracę, a obrona w sprawach karnych.

Z badań przeprowadzonych przez Fundację Kobiet Prawników (FKP) w środowisku adwokackim wynika, że obronę w sprawach karnych świadczy około 30 procent ogółu kobiet wykonujących zwód adwokata. Zgodnie z obowiązującym prawem (art. 4b ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze), na umowę o pracę nie mogą być zatrudnione ani te z nas, które świadczą obronę w sprawach karnych, ani te, które jej nie świadczą. Warto podkreślić, że zdecydowana większość z tych kobiet adwokatów, które w swojej pracy zawodowej nie zajmują się sprawami karnymi (ok. 90 procent), w szczególności korzystające z urlopów macierzyńskich lub rodzicielskich albo planujące w nieodległej przyszłości takie urlopy, poczytuje za atrakcyjne i pożądane rozwiązanie przyjęte w środowisku radców prawnych, uregulowane w art. 8 ust. 6 ustawy o radcach prawnych. Zgodnie z tym przepisem, pomoc prawna polegająca na występowaniu przez radcę prawnego w charakterze obrońcy w sprawach karnych i karnoskarbowych może być świadczona(…), pod warunkiem że radca prawny nie pozostaje w stosunku pracy. Zakaz zatrudnienia nie dotyczy pracowników naukowych i naukowo-dydaktycznych. W tym rozwiązaniu został zawarty zarówno element tradycyjny, że obrońca musi był niezależny i nie powinien być związany umowa o pracę, jak i nowoczesny, aby ułatwić łączenie form wykonywania zawodu przez dopuszczenie zatrudnienia na etacie.

Co mamy w Europie?

Jeśli przyjrzymy się rozwiązaniom w tym zakresie przyjętym w Europie, okazuje się, że są i tradycyjne adwokatury, w których nie można łączyć etatu z wykonywaniem zawodu, np. Belgia, Austria czy Szwecja, ale są i takie z duchem czasu, gdzie pod określonymi warunkami adwokaci mogą pracować na etacie, np. w Niemczech, Norwegii, Hiszpanii i Portugalii. Przykładowo w Norwegii, Hiszpanii i Portugalii dopuszczalna jest praca na etacie i posiadanie własnej kancelarii. Nie mogą jej jednak prowadzić osoby zatrudnione w instytucjach publicznych i organach administracji. Nietuzinkowe rozwiązanie zostało wprowadzone w Holandii, gdzie umowę o pracę musi zaakceptować samorząd adwokacki.

Fundacja Kobiet Prawników domaga się równych praw.

Badania przeprowadzone przez FKP pokazują, jak często kobiety ze środowiska adwokackiego w obliczu macierzyństwa stają przed trudnym dylematem – albo umowa o pracę i związane z nią bezpieczeństwo socjalne na czas wychowywania potomstwa (ten wątek rozwinę w kolejnej publikacji) albo pożegnanie z elitarnym kręgiem palestry. Ten wybór jest szczególnie trudny, zważywszy, że aby dołączyć do tego kręgu poświęcamy wiele lat życia. Jeśli adwokat – nawet nie świadcząc obrony w sprawach karnych – chce być zatrudniony na umowę o pracę, musi zawiesić swoją działalność adwokacką albo przenieść się do radców prawnych, którzy zadbali o bardziej konkurencyjne zasady wykonywania zawodu dla swoich niż adwokaci. Może nadszedł czas, aby adwokatura także poszła z duchem czasu, stała się bardziej przyjazna również matkom i nie stawiała ich przed tak trudnym wyborem jak ten opisany?