Pomówienia w kodeksie karnym

 

Czym jest pomówienie na gruncie Kodeksu karnego?

Otóż, po­mó­wie­nie na­zy­wa­ne ina­czej znie­sła­wie­niem po­le­ga na przy­pi­sa­niu in­nej oso­bie (fi­zycz­nej bądź praw­nej, jak rów­nież gru­pie osób, czy też in­sty­tu­cji) ta­kie­go po­stę­po­wa­nia lub wła­ści­wo­ści, któ­re mo­gą po­ni­żyć ją w opi­nii pu­blicz­nej lub na­ra­zić na utra­tę za­ufa­nia po­trzeb­ne­go dla da­ne­go sta­no­wi­ska, za­wo­du lub ro­dza­ju dzia­łal­no­ści. Czyn też mo­że zo­stać do­ko­na­ny za­rów­no w ma­łym gro­nie osób (nie­pu­blicz­nie), jak i też za po­śred­nic­twem środ­ków ma­so­we­go ko­mu­ni­ko­wa­nia, np. za po­mo­cą in­ter­ne­tu. Nie ma zna­cze­nia, czy po­mó­wie­nie mia­ło po­stać wer­bal­ną, czy pi­sem­ną.

Co jest istot­ne, za­rzut sta­wia­ny po­krzyw­dzo­ne­mu mo­że ty­czyć się je­go po­stę­po­wa­nia (np. po­mó­wie­nie o kon­tak­ty sek­su­al­ne z oso­bą ma­ło­let­nią, po­mó­wie­nie o do­ko­na­nie kra­dzie­ży) lub też cech oso­bi­stych (np. al­ko­ho­lizm, nar­ko­ma­nia). Za po­mó­wie­nie uznać moż­na na­wet za­rzut, ma­ją­cy je­dy­nie cha­rak­ter rzu­ce­nia po­dej­rze­nia, co w pe­wien spo­sób mo­że styg­ma­ty­zo­wać ofia­rę po­mó­wień.

Co mo­że gro­zić oso­bie, któ­ra bez­praw­nie Cię po­ma­wia i szka­lu­je?

Co do za­sa­dy po­mó­wie­nie za­gro­żo­ne jest ka­rą grzyw­ny al­bo ogra­ni­cze­nia wol­no­ści. Je­śli jed­nak do­ko­na­ne zo­sta­ło za po­śred­nic­twem środ­ków ma­so­we­go ko­mu­ni­ko­wa­nia (np. na fo­rum in­ter­ne­to­wym, czy też por­ta­lu spo­łecz­no­ścio­wym), za­gro­że­nie ka­rą zo­sta­je uzu­peł­nio­ne o po­zba­wie­nie wol­no­ści w wy­mia­rze do jed­ne­go ro­ku. Do­dat­ko­wo, w ra­zie ska­za­nia, sąd mo­że orzec na­wiąz­kę pie­nięż­ną na rzecz po­krzyw­dzo­ne­go, Pol­skie­go Czer­wo­ne­go Krzy­ża al­bo na in­ny cel spo­łecz­ny wska­za­ny przez po­krzyw­dzo­ne­go do kwo­ty w wy­so­ko­ści 100.000 zł.

308

War­to pa­mię­tać, że je­śli za­rzut, któ­ry trak­to­wa­ny jest w ka­te­go­rii po­mó­wie­nia oka­że się być praw­dzi­wy, je­go spraw­ca nie po­nie­sie od­po­wie­dzial­no­ści kar­nej, jed­nak­że pod wa­run­kiem, że uczy­nił go nie­pu­blicz­nie. Je­śli bo­wiem za­rzut ta­ki podnie­sio­ny zo­sta­je pu­blicz­nie, spraw­ca pozo­sta­je uspra­wie­dli­wio­ny tyl­ko wte­dy, gdy za­rzut do­ty­czył oso­by peł­nią­cej funk­cję pu­blicz­ną lub słu­żył obro­nie spo­łecz­nie uza­sad­nio­ne­go in­te­re­su. Jed­nak­że na­wet wte­dy szcze­gól­ną ochro­ną ota­cza się ży­cie pry­wat­ne i ro­dzin­ne po­krzyw­dzo­ne­go – praw­dzi­wość za­rzutu bie­rze się w ta­kiej sy­tu­acji pod uwa­gę tyl­ko wte­dy, gdy je­go podnie­sie­nie ma za­po­biec nie­bez­pie­czeń­stwu dla ży­cia lub zdro­wia czło­wie­ka al­bo de­mo­ra­li­za­cji ma­ło­let­nie­go. W każ­dym z po­wyż­szych przy­pad­ków spraw­ca mo­że zo­stać po­cią­gnię­ty do od­po­wie­dzial­no­ści z uwa­gi na for­mę podnie­sie­nia, bądź roz­gło­sze­nia za­rzutu.
Co jest istot­ne, po­mó­wie­nie oce­nia­ne jest przez pry­zmat kry­te­riów obiek­tyw­nych, tak więc sa­mo prze­świad­cze­nie po­krzyw­dzo­ne­go o znie­sła­wia­ją­cym cha­rak­te­rze za­cho­wa­nia spraw­cy nie bę­dzie wy­star­cza­ją­ce, je­śli w świe­tle oce­ny spo­łecz­nej nie spo­sób bę­dzie go za ta­kie uznać. Na­le­ży też pa­mię­tać, że co in­ne­go po­ni­ży lub na­ra­zi na utra­tę za­ufa­nia le­ka­rza, a co in­ne­go np. po­li­ty­ka, dla­te­go też w każ­dym przy­pad­ku spra­wę roz­pa­try­wać na­le­ży in­dy­wi­du­al­nie.

Adwo­kat Dr Iwo­na Zie­lin­ko