KASACJA WYROKU – KASACJA KARNA

 

Czy kasacja wstrzymuje wyrok

Czy Sędziowie w Sądzie Najwyższym czytają akta?

Oczy­wi­stym jest fakt, że sę­dzio­wie Są­du Naj­wyż­sze­go – roz­po­zna­jąc ka­sa­cję – po­win­ni za­po­znać się skru­pu­lat­nie z ak­ta­mi spra­wy, jed­nak w prak­ty­ce rze­czy­wi­stość czę­sto wy­glą­da mniej opty­mi­stycz­nie. Ja­kie są te­go przy­czy­ny? Po pierw­sze, ak­ta zgro­ma­dzo­ne w po­stę­po­wa­niach przed Są­da­mi I i II in­stan­cji, któ­re tra­fia­ją do Sa­du Naj­wyż­sze­go, by­wa­ją bar­dzo ob­szer­ne i mo­gą li­czyć od kil­ku do kil­kudziesięciu, a na­wet kil­ka­set to­mów. Po dru­gie, obło­że­nie Są­du Naj­wyż­sze­go ko­lej­ny­mi wpły­wa­ją­cy­mi ka­sa­cja­mi jest ogrom­ne. Po trze­cie, nie­ste­ty, ale bru­tal­na praw­da o ka­sa­cjach wpły­wa­ją­cych do Są­du Naj­wyż­sze­go jest ta­ka, że w zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści nie za­wie­ra­ją one za­rzu­tów ty­po­wo ka­sa­cyj­nych, a po­wie­le­nie za­rzu­tów ape­la­cyj­nych, co od ra­zu je dys­kwa­li­fi­ku­je i ska­zu­je na prze­gra­ną. W ta­kiej sy­tu­acji na­wet je­śli w spra­wie są pod­sta­wy do ab­sor­bo­wa­nia nią Są­du Naj­wyż­sze­go, a nie zo­sta­ną umie­jęt­nie wy­ar­ty­ku­ło­wa­ne przez au­to­ra ka­sa­cji, Sąd Naj­wyż­szy – zgod­nie z obo­wią­zu­ją­cym pra­wem – nie mo­że po­móc. Jak unik­nąć tej sy­tu­acji? Otóż, ad­wo­kat, dzia­ła­ją­cy ja­ko Wasz peł­no­moc­nik lub obroń­ca po­wi­nien spo­rzą­dzić ka­sa­cję w spo­sób rze­czo­wy, kon­kret­ny i pro­fe­sjo­nal­ny. Jed­no­cze­śnie po­wi­nien za­dbać o to, by treść ka­sa­cji za­chę­ci­ła sę­dziów do za­po­zna­nia się z ak­ta­mi spra­wy. Nie jest to – wbrew po­zo­rom – za­da­nie ła­twe, gdyż wy­ma­ga przede wszyst­kim du­że­go kunsz­tu za­wo­do­we­go, ogrom­nej wie­dzy, do­świad­cze­nia i za­an­ga­żo­wa­nia ad­wo­kata.

War­to po­szu­kać ad­wo­ka­ta, wy­spe­cja­li­zo­wa­ne­go we wno­sze­niu ka­sa­cji do Są­du Naj­wyż­sze­go. Jak go zna­leźć? Wy­star­czy spraw­dzić na stro­nie in­ter­ne­to­wej pro­wa­dzo­nej przez nie­go Kan­ce­la­rii, czy ta ma­te­ria jest mu do­brze zna­na.

KASACJA WYROKU. Ja­ki jest ter­min do wnie­sie­nia ka­sa­cji wy­ro­ku?

Ter­min do wnie­sie­nia ka­sa­cji dla stron wy­no­si 30 dni od da­ty do­rę­cze­nia orze­cze­nia Są­du II in­stan­cji wraz z uza­sad­nie­niem. Wcze­śniej na­le­ży zło­żyć wnio­sek o do­rę­cze­nie orze­cze­nia z uza­sad­nie­niem w Są­dzie, któ­ry wy­dał orze­cze­nie, w ter­mi­nie 7 dni od da­ty ogło­sze­nia orze­cze­nia, a je­że­li usta­wa prze­wi­du­je do­rę­cze­nie orze­cze­nia, od da­ty je­go do­rę­cze­nia.

Ww. termin nie dotyczy podmiotów szczególnych, tj. Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka. Nie należy jednak zapominać, że niedopuszczalne jest uwzględnienie kasacji na niekorzyść oskarżonego wniesionej po upływie roku od daty uprawomocnienia się orzeczenia.

Nie szu­kaj ad­wo­ka­ta na ostat­nią chwi­lę, bo „co na­gle, to po dia­ble”! Adwo­kat mu­si mieć bo­wiem wy­star­cza­ją­co du­żo cza­su, by wni­kli­wie za­po­znać się z ak­ta­mi spra­wy i spo­rzą­dzić ka­sa­cję w Two­im imie­niu w spo­sób rze­tel­ny i pro­fe­sjo­nal­ny.

KASACJA KARNA. Czy wnie­sie­nie ka­sa­cji wstrzy­mu­je wy­ko­na­nie za­skar­żo­ne­go orze­cze­nia?

W ra­zie wnie­sie­nia ka­sa­cji, Sąd Naj­wyż­szy mo­że wstrzy­mać wy­ko­na­nie za­skar­żo­ne­go orze­cze­nia, któ­re­go wy­ko­na­nie za­le­ży od roz­strzy­gnię­cia ka­sa­cji, jed­nak nie ro­bi te­go au­to­ma­tycz­nie, jak w przy­pad­ku skła­da­nia ape­la­cji. Peł­no­moc­nik lub obroń­ca, re­pre­zen­tu­ją­cy stro­nę po­wi­nien zło­żyć w tym za­kre­sie sto­sow­ny wnio­sek w try­bie art. 532 § 1 Ko­dek­su po­stę­po­wa­nia kar­ne­go i jed­no­cze­śnie wy­ka­zać ist­nie­nie szcze­gól­nych oko­licz­no­ści po­wo­du­ją­cych, że wy­ko­ny­wa­nie lub wy­ko­na­nie orze­cze­nia po­cią­gnę­ło­by za so­bą wy­jąt­ko­wo do­le­gli­we i w za­sa­dzie nie­od­w­ra­cal­ne skut­ki. Cię­żar wy­ka­za­nia oko­licz­no­ści uza­sad­nia­ją­cych ten wnio­sek spo­czy­wa na au­to­rze ka­sa­cji.

Czym róż­ni się Sę­dzia Są­du Naj­wyż­sze­go od Sę­dzie­go w in­nym są­dzie?

Nie na­le­ży za­po­mi­nać, że Sę­dzia Są­du Naj­wyż­sze­go w po­rów­na­niu do sę­dziów orze­ka­ją­cych w są­dach re­jo­no­wych, okrę­go­wych i ape­la­cyj­nych, nie tyl­ko osią­ga wyż­sze wy­na­gro­dze­nie, ale przede wszyst­kim wy­róż­nia się du­żo więk­szym do­świad­cze­niem, rów­nież ży­cio­wym, au­to­ry­te­tem oraz wie­lo­let­nią prak­ty­ką i wie­dzą praw­ni­czą. Po­wi­nien mieć wy­so­kie pre­dys­po­zy­cje etycz­ne i du­że po­kła­dy em­pa­tii.

Adwo­kat Dr Iwo­na Zie­lin­ko

Powrót do
poprzedniej strony

Powrót do strony głównej